Wczoraj wieczorem nie miałam neta, więc weszłam w panita. Postanowiłam narysować moją Moviestar. Oto efekt: (proszę, nie przestraszcie się ;-;)
Wiem, straszna, a teraz porównanie z moją prawdziwą Moviestar:
Może podobieństwo jest... (chyba w snach ;-;)
Te detale, to ogromna głowa.... szkoda gadać ;-;



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz